Forum Cossacks 3 :: Opisy gier na modzie HH w PLC

Poprzedni temat «» Następny temat


Tagi tematu: gier, hh, modzie, na, opisy, plc

Opisy gier na modzie HH w PLC
Autor Wiadomość
Kokosz 
hate bein' sober



Pomógł: 1 raz
Wiek: 25
Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 2298
Skąd: LBN/WWA

Medale: 5 (Więcej...)
1. Miejsce w PLC (Ilość: 1) 2. Miejsce w PLC (Ilość: 1) 3. Miejsce w PLC (Ilość: 1) 3. Miejsce w Turnieju MOD HH (Ilość: 1) Zasługi dla serwisu Kozacy.org (Ilość: 1)


Wysłany: 2011-01-18, 10:00   Opisy gier na modzie HH w PLC

Siemano :) Tak wpadłem na pomysł aby opisywać swoje gry na modzie w PLC. Aktualnie frekwencja jest niska, z tego powodu że do końca sezonu jeszcze pozostało sporo czasu i większość graczy czeka na końcówkę aby nałapać dużo punktów w kilku walkach z najlepszymi.
Mimo wszystko ja tam na modzie cały czas gram, bo za-je-bi-sta zabawa jest :)
Po wczorajszej walce z Funtą w PLC rozkminiłem że można opisywać te gry ligowe - a nóż, może kogoś te opisy zaciekawią i zapisze się do ligi. Liczę również na dyskusje dot. gier ;) w końcu to forum o Cossacks!

A więc do boju, opiszę moje gry od początku 2011 roku.

Pierwszy na drodze był Hellrider


[GeV]Koko(Szwajcaria) +3 pkt. wygrał z Hellrider(Szwajcaria) +1 pkt.
Zasady: 5000 PeaceTime: 30 Zasady dodatkowe: no rules


Od pewnego czasu polubiłem 30pt no rules na modzie. Po bardzo głupiej porażce praktycznie na moje życzenie z Cichorem jakiś czas temu gdy kompletnie nie umiałem grać arta (nigdy nie tolerowałem artów w cossacks i tych wszystkich murów), postanowiłem że na modzie spróbuję tych zasad. Przekonała mnie do tego częściowo również gra z Maksiem na arta, po długiej i heroicznej obronie. Nie spodziewałem się że gry no rules mogą być aż tak ciekawe! :)
Od razu spróbowałem sił na art'a z Hellem. Nacja - Szkocja, więc będzie dużo strzelania ;) Szybko zająłem neutrala, rozbudowałem tam mury i stworzyłem parę pułapek ze Strongholdów i Wież. Miałem paru scoutów w jego mieście, gdy Hell zabudował swoją ćwiartkę murem. Mogłem więc bez problemu prowadzić ostrzał z moździerzy na jego kopalnie i ważniejsze budynki (dodatkowo miałem sporą górkę przed murem, wiec zasięg dział był nieco większy). Cały czas próbowałem zająć ostatnią ćwiartkę. Hell miał tam część swoich wojsk, więc nie była to prosta sprawa. W końcu gdy udało mi się zrobić wyrwę w murze, zrobiłem rajd w miasto Hella, który znacznie uszkodził jego gospodarkę. Zapewne w obawie przed wkroczeniem moich wojsk do jego miasta, cofnął część swojej armii z ćwiartki do bazy. Wtedy wyczułem sytuację. Moi muszkieterowie wsparci dragonami rozgromili wojska na ćwiartce, zajęli wszystkie kopalnie i otoczyli miasto Hella. Od tej pory 3/4 mapy należało do mnie. Hell próbował wyprzeć moje wojska spod murów, lecz skończyło się to masakrą jego wojsk. Stałe rajdy na pewno były wkurzające, ale sukcesywnie osłabiały Hella. Gdy moje działa zrobiły odpowiednią wyrwę w głównym murze, rzuciłem dragonów aby obsadzili wzgórze przed murem Hellridera. Po szybkim kontrataku, musiałem się wycofać i podciągnąć działa bliżej. Byłem już swoimi głównymi siłami praktycznie w bazie Hella i walczyłem tylko o wzgórze przy murach, które postawiło by kropkę nad i. Znów wypatrzyłem okazję - jego mały hill przy południowych murach był nieobsadzony! Długo nie czekałem, podciągnąłem 6 dział i ruszyłem muszkieterami wspartymi dragonami i jednym oddziałem strzelców na szczyt tego hilla. Zanim Hell zorientował się co jest grane, zająłem wszystkie wzgórza przy granicy jego bazy. Jako że miałem trochę czasu, postanowiłem zabudować murem połowę jego ćwiartki :) No cóż, teraz musiał mieścić się na połowie swojej ćwiartki, otoczony ze wszystkich stron. Reszta mapy należała do mnie, wszystko rozbudowane, fajnie to wyglądało ;) Gdy rozbiłem główne budynki moździerzami, ruszyłem do ataku. Wynik był oczywisty. Miasto Hella zostało spalone bez większych strat z mojej strony. Ogólnie fajna gra, GG i dzięki za pojedynek Hell :)

Kolejny był Funta.

[GeV]Koko(Hiszpania) +3 pkt. wygrał z [GP]Funta(Hiszpania) +1 pkt.
Zasady: 5000 PeaceTime: 30 Zasady dodatkowe: no rules Ustawiał: [GP]Funta


Liczyłem na długi pojedynek. Bardzo długi, z walką o ćwiartki i dużą liczbą pułapek. Funta od razu zaatakował ćwiartkę - nie pozostałem dłużny, szybkimi rajdami sukcesywnie spalałem jego kopalnie na neutralu. Funta chyba miał dość, bo postanowił zabudować neutrala murem. Dodatkowo, wkroczył na neutral przy mojej bazie. Nie mogłem do tego dopuścić, wysłałem więc muszkieterów wspartych dragonami aby odsunąć wojska Funty. Na jego ćwiartkę albo neutral. Szybciutko rozgromiłem część wojsk, stojących na "moim" neutralu i wkroczyłem na jego zajęty wcześniej neutral. Tam jego ciężkozbrojni rycerze dostali niezły łomot od moich dragonów i Funta postanowił się wycofać. Gdy zobaczyłem że Funt gromadzi wojska przed murem aby zaatakować moich dragów i muszków, wycofałem się częściowo na mój neutral, spalając przy okazji wszystkie jego kopalnie na zajętej ćwiartce. Szykowała się ciekawa gra, z manewrami, z rajdami na neutralu, bo praktycznie remisowaliśmy w bitwach... gdy nagle... przypomniałem sobie że jest morze na południu! Pierwszy plan był taki - masa transportowców, desant i walka w jego mieście. Ale wyszło troszkę inaczej - zupowałem statki w akademii i wysłałem fregaty i galery w stronę jego miasta. Spaliłem kopalnie, ostrzelałem główne budynki - TH, koszary, stajnie i całą resztę. Funta nie miał szans, poddał się gdy zacząłem sukcesywnie ostrzeliwać jego miasto. Fajna gra, no rules r0x! :)

Znów na drodze Funta. Tym razem moje rules...
[GeV]Koko(Szwajcaria) +3 pkt. wygrał z [GP]Funta(Szwajcaria) +1 pkt.
Zasady: 5000 PeaceTime: 30 Zasady dodatkowe: no rules Ustawiał: [GeV]Koko


...Oczywiście 30pt no rules ;)
Wylosowaliśmy mapę i od razu poznałem układ - małe jezioro na południu, sporo wzgórz, bardzo duża moja ćwiartka. Postanowiłem pozostać na mojej ćwiartce, gdyż miałem spooooooroooo miejsca na rozbudowę, gospodarczo wyrabiam zawsze na 1/4 mapy więc cele na tą grę - to rajdy na Funtę :)
Od razu gdy zobaczyłem że Funta wychodzi na neutrala, zrajdowałem kopalnie Scoutami i lekką jazdą z DC. Funta wysłał z 50 kawalerzystów z DC aby osłonić budowę kopalń przed moimi rajdami. Niefart na mapie polegał na tym iż Funta miał bliżej do kopalń na neutralu - mógł spokojnie osłaniać je swoimi wojskami i zawsze mógł wysłać posiłki w ciężkiej chwili. Wysłałem oddział 200 muszkieterów, odepchnąłem jego wojska i zająłem kopalnie. Nie mogłem zbliżyć się do jego murów na południu, gdyż Funt wybudował tam porty i fregaty (czyżby ktoś odrobił lekcję z sea war'ów? ;) ). Postanowiłem zbudować małą pułapkę. Wybudowałem 2 strongholdy w samym blisko centrum zajętej ćwiartki, tam gdzie było najwięcej kopalń. Nie mogłem poruszyć się bliżej na południe, bo byłbym znów ostrzelany przez statki Funty. Wiedziałem że w końcu musi odbić te kopalnie... i nie pomyliłem się ;) Jego strzelcy zostali zmasakrowani przez strongholdy i muszkieterów. Nie mogłem dłużej czekać, musiałem zabudować część (sporą część) tej ćwiartki murem. Od tej pory walczyłem na 1/2 mapy ;)
Cały czas pozostawała wolna ćwiartka na północy (byliśmy rozstawieni po przekątnych) - Funta cały czas próbował zająć te kopalnie na stałe, lecz ja swoimi rajdami niszczyłem jego plany, sukcesywnie jego wojska musiały uznawać wyższość moim muszkieterom (właściwie 3 oddziałami po 150 muszkieterów prowadziłem walki na neutralach, potem dobudowałem 250 dragów z DC). W międzyczasie Funt postanowił wyprzeć mnie z neutrala, zburzył mi strongholdy, szykował sie do uderzenia. Niszczył tymi śmiesznymi jednostkami (oficerami czy jakoś tak) z Artilery Deport moje mury. Zrobił wyrwę w murze, szykował się do ataku, gdy od północy zaatakowali muszkieterowie. Masakra jego wojsk, zdobycie 2 moździerzy wystarczyły mi :) uciekłem na ćwiartkę, wybudowałem kolejne strongholdy i czekałem na atak. Lecz Funta zmienił plany. Postanowił się mocniej obwarować, wybudował 2 linię murów przy bazie, wybudował trochę strongholdów i wież. Od południa nie miałem żadnych szans na atak - fregaty, strongholdy, wieże i trochę żołnierzy którzy obsadzili te umocnienia. Cel ataku - ćwiartka na północy. Funta wybudował mur, lecz nie było to jakąś specjalną przeszkodą. Moja kawaleria sukcesywnie spalała jego kopalnie. No ale nie mogłem ciągle rajdować. Podciągnąłem moździerze, ostrzelałem mur i zrobiłem poważną wyrwę. Rozpoczęła się walka o neutral, masa pojedynków i rajdów. Funt po jakimś czasie gdy zobaczył że mam sporo wojsk przy murach postanowił wybudować sieć murów na neutralu aby mnie powstrzymać. Centralną przeszkodą była wieża na hill'u w centrum ćwiartki która ostrzeliwała mnie nieustannie. Trochę się wkurzyłem i postanowiłem ruszyć główne moje siły (wcześniej walczyłem i manewrowałem tylko jednostkami z diplo). Miałem 4 baraki, 6 stajni (potem okazało się że Funta miał 3 baraki i 4 stajnie) więc wysłałem sznurki pod moje mury. Szybciutko miałem 200 strzelców, 50 dragów i działa - postanowiłem zająć neutral :) udało się, przy okazji zdobyłem działo którym ostrzelałem tą cholerną wieżę - w sumie nawet łanie wybuchła ;)
Wiedziałem że atak od neutrala to moja jedyna szansa, praktycznie cały południowy mur u Funty był zbyt silnie obwarowany. Fregaty też skutecznie broniły tej części mapy. Rzuciłem w końcu 750 dragonów do walki. Rozgromiły wojska Funty przy murach, nie obchodziły mnie straty bo chciałem w końcu otoczyć ze wszystkich stron Funtę. Potem okazało się że moi dragoni rozbili praktycznie wszystkie wojska przeciwnika. Udało mi się przejąć 12 dział Funty, rozbiłem wszystkie wieże i strongholdy na neutralu. Funta postanowił zrajdować mnie, zrobił wcześniej wyrwę w moim murze, ale akurat miałem 100 scoutów z DC aby odeprzeć taki rajd. Po 1,5h walki Funta się poddał. Trochę dziwnie to wyglądało gdy ukazała się cała mapa, bo praktycznie Funt nie miał żadnych wojsk na koniec, a ja jeszcze miałem 4000 strzelców w bazie i kupę woja na neutralu- Szkocja r0x, mięso z diplo rox! :D bardzo fajna gra, naprawdę dobra. GG THX Funt :)


Zachęcam resztę graczy do opisów gier! Podyskutujmy o modzie, podyskutujmy o PLC :)

Pozdrawiam
_________________
Właściciel i główny administrator portalu Kozacy.org
Kontakt - via e-mail bądź PW na forum.
 
     
Cichor 


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 759

Medale: 1 (Więcej...)
Zasługi dla serwisu Kozacy.org (Ilość: 1)


Wysłany: 2011-01-18, 18:33   

Skoro już o mnie wspomniałeś, to opiszę swoje przeżycia na 30 pt no rules.

Cichor vs [GP]Funta
Trucja vs Bawaria
Główne miasta po przekątnej:

C &
& F

Funta zastosował strategię iście rosyjską - rozwalić się po mapie. Ostatecznie zostałem otoczony przez mury, które może na miano chińskiego nie zasługują, ale Długie Mury ateńskie są tu dobrym porównaniem. Problem leżał w tym, że zorientowałem się w sytuacji o parę minut za późno, pierwszy podjazd, wysłany na południe został całkowicie rozbity. Mogłem się pocieszyć tylko tym, że zniszczyłem parę kopalń i zniszczyłem oraz zabrałem ze sobą grupę muszkieterów. Zaczynało się robić ciekawie aż do zniesmaczenia.
Pełen obaw o dalszą wizję rozgrywki obliczyłem wszystkie moje atuty i słabości wynikające z sytuacji, a następnie nieśmiało przystąpiłem do działania. Zabezpieczywszy flanki murem oraz oddziałem odwodowym postanowiłem uderzyć na południe. Początkowo szło mi dobrze, inżynierowie rozbili kawałek muru, dzięki czemu moja jazda i piechota mogli złapać przyczółek. Funta zagrał wtedy bardzo taktycznie, odciągnął część moich sił kawalerią, która przemaszerowała mi przed frontem, po czym wzdłuż murów zaatakował piechotą. Ocalałe siły zostały spędzone z pola walki przez ciężką jazdę bawarską, która pogoniła za moimi za mur. Tutaj zatrzymali ją pikinierzy i skuteczny ogień janczarów wyrządzający ogromne spustoszenie w szykach bawarskich. Próba mojej kontry i odzyskania kontroli nad fragmentem murów skończył się fiaskiem, żeby nie powiedzieć prawie, że przegraną. Przez chwile Funta miał otwartą drogę na moje miasto - tylko wejść i łupić. Co mnie uratowało? Funta miał ledwie garstkę jeźdźców i niewiele więcej piechoty, ja zaś nieużytych dotąd jeźdźców, którzy szybką kontrą wyparli za mur Bawarczyków. Chwila spokoju była przejściowa, bo doszło do nowej wymiany ciosów. Nie myślałem, że Funta zgromadził takie wojsko w tak szybkim czasie, co nie wróżyło najlepiej (szczególnie, że kontrolował w teorii 3/4 mapy) i dalsze koleje losu pokazały, że scenariusz zaczynał przybierać czarną barwę oraz pachnieć świeżo rozkopaną ziemią i sosnową trumną. Bawarczycy przeskoczyli po raz następny przez mur siejąc śmierć wszędzie, gdzie dotarli, ciągle podciągane były posiłki. Ostatecznie niebo przybrało jakby jaśniejszą barwę i wydawało się, że jeszcze trochę pożyję. Siła kolejnego uderzenia Funty, wspartego przez artylerię była ogromna, szczególnie, że moim janczarom zabrakło kul i prochu, a armaty stały w polu bezużyteczne. Atak ciężkiej jazdy przejął armaty, które wycelowano w wojowników Allacha i zaczęto z nich prażyć do nadciągającej z odsieczą jazdy. Straty były spore, ale widocznie nie tylko po mojej stronie, szybko porobiłem konieczne zmiany w taktyce i żołnierze postawili mur z licznymi dziurami idealnymi dla jazdy, co starał się wykorzystać Funta ruszając ze wszystkim co miał do natarcia, które skończyłoby się klapą, bo wybiłem znaczną część atakujących oraz odzyskałem lub przejąłem część artylerii. W tym czasie uderzyłem na jego gospodarkę lekką jazdą, robiąc Funcie małe kłopoty, ponieważ dotarłem aż do centrum bazy, gdzie niszczyłem i paliłem co się da. Mimo to cała sprawa stała się gardłowa, ponieważ uderzenie zostało wzmocnione o kolejne posiłki, które zaczęły być zasilane chyba sznurkiem, bo napływ był ciągle widoczny. Pamiętam, że użyłem chłopów, którzy spełnili rolę całkowitego mięsa armatniego, nie mając żadnych odwodów klęska była bliska, szczególnie, że traciłem poszczególne pola czy wycinki oraz jeszcze cenniejsze kopalnie. Ale ostatecznie chyba, te ataki czerni wykrwawiły troszkę Bawarczyków, a i sznurek znikł. To dało mi odetchnąć i zebrać siły do nowej batalii. To, że chwile spokoju będę miał potwierdziło zachowanie Funty, podciągnął oddział piechoty i chłopów, którzy mieli zamurować wyłom w jego murku. Operację próbował przeprowadzać kilkukrotnie, ale bez powodzenia, bo jakakolwiek próba kończyła się moją interwencją. Ten stan dziwnej wojny trzeba było przerwać, znów zabezpieczywszy jako tako wszelkie zagrożone odcinki, postanowiłem wyjść w pole. Nie tylko ja postanowiłem działać.

Sytuację opisuje mapka zamieszczona w załączniku.


Szybkie rozeznanie i postanowiłem poczekać... Nie minęło dużo czasu jak postanowiłem wyjść jednak w pole (mijała już z godzinę odkąd skończył się czas pokoju), poza tym domyślałem się, że coś może zakombinować jak np.: podciągniecie artylerii, co by mnie "troszkę" zdenerwowało.
Część armii została z większą częścią jazdy, reszta uderzyła na obie armie za murem. Spodziewane natarcie tej armii Funty ulokowanej między murami zostało odparte, a armia po drugiej stronie zniesiona.
W chwili gdy moje oddziały pojawiły się przy jego mieście poddał grę z uwagi na brak amunicji.
Reasumując, punktem strategicznym stał się wyłom w murze i to tam było najwięcej emocji.

Pamiętam jeszcze 0pt moje pierwsze na modzie z Sickboyem, ale to już osobna historia. ;]
Z Madem świetne 30pt mi się zagrało, ale taką w skali wojny totalnej. ;]
Jak może znajdę repka z walki z Tobą Koko to opiszę ją.

1.JPG
Plik ściągnięto 4 raz(y) 64,48 KB

 
     
Maxiu 



Wiek: 30
Dołączył: 30 Gru 2009
Posty: 1566

Medale: 5 (Więcej...)
1. Miejsce w PLC (Ilość: 1) 2. Miejsce w PLC (Ilość: 1) 2. Miejsce w RPS (Ilość: 1) 2. Miejsce w WoF (Ilość: 1) 3. Miejsce w PLC (Ilość: 1)


Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2011-01-22, 23:30   

Fajnie opisane, ale brakuje Wam skilla 8-)
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Przyklejony: Podstawowe info o modzie
Lipiec 2009, [LIS]Kal Torak
[GP]Warren Modyfikacje Kozaków 14 2011-12-08, 21:00
Zagłoba
Brak nowych postów Przyklejony: Zapisywanie i wczytywanie powtórek z gier
mad Dla początkujących - Poradniki i Taktyki 5 2017-01-02, 23:39
konda
Brak nowych postów Przyklejony: Cossacks 3 Powtórki i Video z Gier (replays)
Kozacy III powtórki | Kozacy 3 powtórki | Cossacks III powtórki
[GP]Warren (Download) Pobierz 21 2017-04-03, 22:23
mad
Brak nowych postów Opisy Waszych gier w LCNie
Cav Scena multiplayer 47 2010-07-09, 10:39
[GP]Warren
Brak nowych postów Ciekawostki zauważone w modzie H129
L0kasz Modyfikacje Kozaków 7 2010-11-21, 13:34
Kokosz
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Opisy prowkow
[GP]Warren Neverland: World in Fire 7 2011-06-15, 17:00
Kokosz
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Mapa i opisy prowincji
[GP]Warren Informacje ogólne 0 2014-10-14, 11:42
[GP]Warren
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Opisy prowków (wersja oficjalna)
[GP]Warren Neverland: World in Fire 0 2011-06-17, 09:23
[GP]Warren
Brak nowych postów Zapisy gier
nasze i te znalezione w necie
[GP]Warren Download 2 2010-05-13, 15:37
[GP]Warren
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Repy (powtorki gier)- Co i jak?
by Mad
[GP]Warren FAQ - Taktyki & Poradniki 1 2010-01-11, 20:57
juveninho

Cossacks 3 DLC: Days of Brillance z polską kampanią!



© 2009-2011 | Kozacy.org - polskie centrum gry Kozacy I & II. Wszelkie prawa zastrzezone. Kopiowanie elementów zawartych na stronie zabronione.

Partner - StartVISION.pl modified by Kozacy.org
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
- recenzje anime